24 stycznia 2020

Czym są „zielone certyfikaty”? Fotowoltaika – ekonomia i ekologia.

Z roku na rok widzimy, jak bardzo istotną kwestią jest zwiększenie udziału OZE w produkcji energii elektrycznej – jako Unia Europejska, jako Polska, jako struktury takie jak firmy i instytucje. Nic dziwnego – Odnawialne Źródła energii to teraźniejszość, przyszłość i kwestia, którą jednocześnie wspierają ekonomiści i ekolodzy. Co kryje się pod frazą „zielone certyfikaty” i co trzeba o nich wiedzieć?  Nie tylko Unia Europejska, ale i poszczególne kraje i instytucje mają już pełną świadomość, że każdy system energetyczny potrzebuje radykalnego zwiększenia udziału Odnawialnych Źródeł Energii w procesie pozyskiwania energii elektrycznej. Z roku na rok staje się to coraz bardziej istotną kwestią. Odnawialne Źródła energii są rzeczą nad wyraz przyszłościową – pod względem ekonomii, ale przede wszystkim stanowią ogromną wartość dodaną na polu ekologii, o której myślimy coraz bardziej racjonalnie i świadomie.  Wśród wielu terminów, pojawiających się w kontekście fotowoltaiki pojawia się hasło „zielone certyfikaty”. OZE – przyszłość ludzi, przyszłość planety  Ludzkość, przez ostatnie niemal dwa wieki, czerpie garściami z rozwoju przemysłu i nowych technologii. Jednak od stosunkowo niedawna zdaje się być świadoma faktu, że traci kontrolę nad negatywnymi skutkami ogólnego postępu, a także swoich indywidualnych, codziennych rytuałów właściwych wygodnemu nowoczesnemu życiu. Większość udogodnień, z których korzystamy na co dzień, jest niestety oparta na nieodnawialnych źródłach energii - węgiel, ropa i gaz to fundamenty naszej gospodarki – czerpiemy z nich za każdym razem, gdy wsiadamy do auta lub włączamy telewizor, telefon czy laptop. A robimy to na okrągło, często bezrefleksyjnie. Jednak ten sam postęp, który niemal nas zgubił, dał nam OZE, które mogą być odpowiedzią na sporą część naszych cywilizacyjnych problemów. Energia pochodząca z wiatru i wody – a przede wszytskim ta, która wywodzi się ze słońca -  już dziś dysponujemy technologią, która jest w stanie wykorzystać naturalną energię w sposób efektywny. Żyjemy w rzeczywistości, kiedy możemy odwrócić los nie tylko nasz, ale i planety – każdy z może stać się posiadaczem małej, przydomowej elektrowni, produkującej prąd wprost ze słońca – ciesząc się nie tylko ekonomicznymi zaletami takiego rozwiązania, ale i jego brakiem inwazyjności pod względem wpływu na nasze środowisko naturalne. A przede wszystkim – powietrze, którego zaczyna nam brakować. System zielonych certyfikatów  Czym jest? To ilościowy mechanizm wsparcia produkcji energii elektrycznej z odnawialnych źródeł, który w Polsce funkcjonuje od 1 października 2005 r. w oparciu o znowelizowaną ustawę z dnia 10 kwietnia 1997 r. o Prawie Energetycznym. Zielone certyfikaty to cyfrowe świadectwa, które potwierdzają wytworzenie energii elektrycznej za pomocą Odnawialnych Źródeł Energii. Zakłady energetyczne w Polsce są zobowiązane do udowodnienia odpowiedniego udziału zielonej energii w ogólnym bilansie energii elektrycznej, którą dostarczają do odbiorców. Co ciekawe, zakład energetyczny może wykupić zieloną energię bezpośrednio od któregoś z producentów energii odnawialnej lub zakupić zielone certyfikaty na tzw. Towarowej Giełdzie Energii. Brak wykazania się odpowiednią ilością zielonych certyfikatów skutkuje koniecznością uiszczenia tzw. opłaty zastępczej. W przeciwnym wypadku na zakład energetyczny nakładana jest kara. W ten sposób, systemowo, wymusza się działania bardziej proekologiczne, a jednocześnie wspiera ideę Odnawialnych Źródeł Energii. Która jest korzystna dla nas wszystkich i zdaje się być nie tyle kołem ratunkowym, co słuszną drogą, na którą powinniśmy wszyscy jak najszybciej wkroczyć. Prawo na straży OZE Na szczęście prawo sprzyja idei nowoczesnej, zielonej energii. Jednak medal ma dwie strony, bowiem oprócz nakazów i zakazów nakładanych na zakłady energetyczne istnieje szereg korzyści. Wszyscy zainteresowani zastosowaniem fotowoltaiki w obrębie własnego gospodarstwa domowego lub firmy, mogą być spokojni - mniejsze instalacje (do 50 kW) nie są objęte koniecznością ubiegania się o jakiekolwiek pozwolenie,  istnieje również lista programów ułatwiających zielone inicjatywy i dofinansowujących instalacje paneli. Obecnie sytuacja w Polsce jest najbardziej korzystna względem całej Europy. Każdy, kto posiada gospodarstwo domowe i chciałby mieć swoją „własną elektrownię słoneczną”, może stać się jej właścicielem, a najbardziej przedsiębiorczy i umiejący korzystać z dotacji, zapłacą jedynie część ogólnych kosztów za zieloną, ekologiczną energię na własny użytek. Aktualnie obowiązująca ustawa o Odnawialnych Źródłach Energii zawiera szereg ułatwień dla osób fizycznych, które chcą produkować energię elektryczną w mikroinstalacjach fotowoltaicznych. Więcej o formalnościach, przepisach i ułatwieniach dotyczących produkcji energii elektrycznej we własnej mikroinstalacji fotowoltaicznej dowiesz się od swojego Doradcy Unima Energia!
24 stycznia 2020

Fotowoltaika – rozwiązanie na miarę naszych czasów, rozwiązanie na miarę przyszłości.

Wszyscy potrzebujemy ukierunkowania energetyki w stronę Odnawialnych Źródeł Energii. Z roku na rok mamy do czynienia z coraz bardziej alarmującymi statystykami, oddychamy coraz gorszym powietrzem i jesteśmy gotowi zrezygnować ze starych, szkodliwych przyzwyczajeń.  Fotowoltaika jest chętnie wybieranym rozwiązaniem, bowiem wyróżnia je uniwersalność. W przeciwieństwie do energii wodnej i wiatrowej, promienie słońca można wykorzystać niemal w każdym zakątku globu. W dodatku instalacje fotowoltaiczne nie wpływają negatywnie na samopoczucie ludzi, nie emitują uciążliwego szumu, pola magnetycznego ani infradźwięków. Jednym słowem, ich lokalizacja nie przysparza żadnych problemów, dlatego mogą znajdować się na dachach i w najbliższym otoczeniu gospodarstw domowych. Rozwiązanie takie jest szczególnie pożądane w czasach, w których racjonalnie myśli się o ekologii, jako nieodłącznym elemencie codziennego stylu życia i osobistych wyborów. Obok rosnącej świadomości społeczeństwa odnośnie ochrony środowiska, zainteresowanie mikroinstalacjami OZE jest spowodowane ogromnym uzależnieniem od energii elektrycznej, spowodowanym rosnącą liczbą urządzeń elektrycznych w gospodarstwach domowych. Przy jednoczesnej niepewności odnośnie cen prądu oraz wysokimi podatkami wpływającymi na cenę energii oraz zainteresowaniu nowymi technologiami i rosnącą troską o środowisko i czyste powietrze także dla przyszłych pokoleń – fotowoltaika staje się złotym środkiem i najchętniej wybieranym rozwiązaniem. Polacy sięgają po fotowoltaikę, ponieważ jest łatwo dostępna i znajduje się w zasięgu ręki przeciętnego obywatela znacznie bardziej niż w 2013 roku, kiedy mieliśmy do czynienia z pierwszymi mikroinstalacjami.  Na szczęście, choć początkowo cena mogła zniechęcać, zainteresowanie tą nową formą pozyskiwania energii z promieni słonecznych stale rosło. I rośnie do dziś. Dlaczego? Pierwszy powód to wspomniana już przystępność rozwiązania na tle innych OZE, która sprawia, że niemal każdy może mieć je u siebie. W przeciwieństwie do systemów czerpiących energię z wody czy wiatru, energia ze słońca jest dostępna w niemal każdych warunkach. Równie ważna jest niezależność energetyczna, nie tylko w kontekście rosnących stawek - przypadku na przykład małych zakładów, które nie mogą sobie pozwolić na przerwy w dostawie energii, to, co daje posiadanie własnej fotowoltaiki to nie tylko niezależność, ale również bezcenne bezpieczeństwo. Jednak to, co przyczynia się do tego, że fotowoltaika jest ostatnio na ustach niemal wszystkich Polaków to nasza rosnąca ogólna świadomość ekologiczna i wyjątkowo zła jakość powietrza na tle innych państw. Coraz bardziej zdajemy sobie sprawę ze zmian klimatycznych i zasobów naturalnych na wyczerpaniu, coraz bardziej z wpływu naszych indywidualnych wyborów na jakość powietrza, którym wszyscy oddychamy.  Już wiemy, że nie chcemy pozostawić przyszłym pokoleniom planety wyeksploatowanej i nie nadającej się do życia. Decydując się na nowoczesne, ekologiczne rozwiązania możemy zmieniać nasze otoczenie na lepsze nie tylko dla nas, ale także dla naszych dzieci i wnuków.
24 stycznia 2020

Fotowoltaika, czyli jak Polacy dokładają swoje cegiełki do zmiany systemu energetycznego i co przyniesie II tura programu „Mój Prąd”?

13 stycznia 2020 roku ruszyła druga tura programu „Mój prąd”  - w ciągu kilku pierwszych godzin do NFOŚ wpłynęło aż 140 nowych wniosków. W kontekście ubiegłego roku możemy mówić o „pospolitym ruszeniu Polaków po tańszy prąd” – pojawiły się dotacje, dziesiątki gospodarstw domowych same produkują swój prąd na własny użytek, oszczędzając i zarabiając przy jednoczesnej dbałości o środowisko. Druga tura rządowego programu ma się wyróżniać prostotą i szybkością procedur.  Warto dogonić przyszłość Fotowoltaika to przyszłość – jest niewątpliwie najczystszą formą wytwarzania energii elektrycznej. Każda, nawet najmniejsza instalacja stanowi ogromną korzyść dla środowiska naturalnego, bowiem działa wyłącznie w oparciu o odnawialne źródło energii, czyli promieniowanie słoneczne. W dodatku jest systemem zero-emisyjnym – wskutek jej działania nie wytwarzają się żadne szkodliwe związki lub gazy cieplarniane. W długiej perspektywie ceny energii elektrycznej wciąż wzrastały – i nadal przewiduje się ich wzrost w przyszłości. Odchodzenie od konwencjonalnych źródeł energii jest nieuniknione (i mamy na to coraz mniej czasu), zwłaszcza ze względu na nieocenione korzyści dla środowiska – warto być częścią tej zmiany już teraz i dołożyć swoją cegiełkę do zmiany systemu energetycznego. Decydując się na instalację fotowoltaiczną stawiamy na nowoczesne, ekologiczne rozwiązanie, które sprawia, że zmieniamy nasze najbliższe otoczenie na lepsze, nie tylko dla nas, ale i dla przyszłych pokoleń. Odgórne wsparcie dla zielonej energii Pierwsza tura rządowego programu cieszyła się ogromnym zainteresowaniem, a rok 2019 znacząco podniósł świadomość Polaków w zakresie odnawialnych źródeł energii, ekologii i możliwości ograniczenia emisji gazów szkodliwych dla środowiska. Fotowoltaika prosumencka przeżywa prawdziwy boom za sprawą programu „Mój Prąd”, w którym do wykorzystania mamy jeszcze prawie 90 proc. z miliardowego budżetu - powiedział Minister Klimatu Michał Kurtyka. Te pieniądze pozwolą na dofinansowanie nawet 200 tys. instalacji, które mogą wygenerować ok. 1 TWh zielonej energii, a zainstalowana moc sięgnie 1,2 GW - dodał. Drugi nabór wniosków o dofinansowanie osobom fizycznym mikroinstalacji fotowoltaicznych potrwa do 18 grudnia 2020 r. Fotowoltaika – idealne rozwiązanie dla Polski To właśnie systemy fotowoltaiczne stają się w Polsce coraz popularniejsze spośród wszystkich odnawialnych źródeł energii (OZE). Z jednej strony wynika to ze stałych podwyżek cen energii elektrycznej i bezlitosnych prognoz ekspertów w tej materii. Jednocześnie z drugiej strony z rosnącej troski o środowisko i rosnącej z roku na rok świadomości ekologicznej Polaków. Dodatkowo klimat w naszym kraju sprzyja takim rozwiązaniom technologicznym, a ilość energii słonecznej w ciągu jest wystarczająca, by instalacje fotowoltaiczne pracowały efektywnie. Dobry czas na dobre decyzje Stan naszej planety pogarsza się z roku na rok, a statystyki są coraz bardziej alarmujące. Bez wątpienia potrzebujemy zmiany i ukierunkowania energetyki w stronę Odnawialnych Źródeł Energii. Choć nie wszędzie można efektywnie wykorzystać energię wodną i wiatrową, promienie słońca docierają niemal do każdego zakątka Kuli Ziemskiej. To sprawia, że fotowoltaika jest najczęściej wybieranym rozwiązaniem także w Polsce, stając się najbardziej korzystną innowacją dla środowiska naturalnego. Polacy z wysoką świadomością ekologiczną chętnie sięgają po dotacje z programów lokalnych, rządowych i europejskich – cieszy więc fakt, że rozsądne inicjatywy ekologiczne doczekały się kompleksowego, odgórnego wsparcia. Druga tura programu „Mój prąd” dla osób fizycznych przewiduje liczne przywileje, m.in. zwrot do 50% kosztów inwestycji do 5000 zł na instalację. Dotacja jest również zwolniona z podatku PIT, a koszty inwestycji, które nie zostały pokryte wsparciem można odliczyć od podatku (w ramach ulgi termomodernizacyjnej). Program skierowany jest do osób fizycznych wytwarzających energię elektryczną na własne potrzeby, które mają zawartą umowę kompleksową (z OSD, zakładem energetycznym) regulującą kwestie związane z wprowadzeniem do sieci energii elektrycznej wytworzonej w mikroinstalacji. Ponadto o dotację w programie Mój Prąd można ubiegać się jeśli: nasza instalacja jest już wykonana i podłączona do sieci elektroenergetycznej; nasza instalacja fotowoltaiczna ma moc 2-10 kW i jest przeznaczona na cele mieszkaniowe; nie jest rozbudową już istniejącej instalacji oraz jeśli ponieśliśmy wydatki na instalację od 23 lipca 2019 r. i instalacja nie została zakończona przed tą datą. Wysokiej atrakcyjności instalacji fotowoltaicznych towarzyszą malejące koszty jej zakupu, a dzięki licznym dotacjom i ulgom podatkowym postawienie na nowoczesne rozwiązania staje się dostępne dla każdego. Proces pozyskiwania energii elektrycznej ze słońca stał się bezpieczny, prosty i wyjątkowo opłacalny. Rok 2020 z pewnością będzie korzystny dla osób, firm oraz gospodarstw decydujących się na instalacje fotowoltaiczne.